Strefa klienta
Pomoc

Czy mogę skarżyć nierzetelną firmę?

Drukuj Wyślij znajomemu

Pytanie:

Zamówiłam drzwi do mieszkania od osoby, która reklamowała się w ulotce zostawionej w klatce w moim bloku. Podany był tylko nr telefonu komórkowego przedstawiciela handlowego. Przedstawiciel przyszedł , wszystko wymierzył i dał do podpisania umowę w jednym egzemplarzu, którą zatrzymał dla siebie. Po kilku dniach przyjechał zamontować drzwi. Przed podpisaniem umowy pytałam, czy usługa obejmuje również wymalowanie i doprowadzenie do porządku starych futryn i otrzymałam odpowiedź, że tak. Potwierdza to również rozmowa telefoniczna, która nagrałam, gdzie wykonawca przyznaje, że wymaluje i doprowadzi do porządku zniszczone futryny. W dniu montażu rozmawiałam z wykonawcą i ustaliłam, że nie pomaluje futryn lakierem, który przyniósł, lecz przyniesie na drugi dzień inny lepszy lakier i wróci by dokończyć prace. Zgodziłam się i zapłaciłam 100 % ceny oraz podpisałam podsunięty mi dokument stwierdzający wykonanie usługi. W dniu montażu wykonawca nie przyniósł mi też faktury, nie miał również pieczątki by przybić ja na gwarancji, co jest podstawą by reklamować drzwi u ich producenta. Wszystkie niedociągnięcia związane z montażem oraz brakiem faktury miały być uzupełnione na następny dzień. W następnych dniach wykonawca kilkakrotnie przesuwał termin przyjazdu z powodu braku odpowiedniego lakieru. 17.08.2010 r. po telefonicznej rozmowie, którą nagrałam, wykonawca stwierdził, ze jest już w posiadaniu odpowiedniego lakieru i ma nowe drzwi , które zamontuje w miejsce uszkodzonych. Jako termin wykonania podał piątek tj. 20.08.br po godzinie 17-jak sam stwierdził-po pracy. W umówionym terminie nie stawił się, a znany mi numer telefonu jest nieczynny-cały czas zgłasza się poczta głosowa. Nie posiadam kopii umowy, gdzie były dane firmy wykonującej montaż, bo wszelkie dokumenty były sporządzane w jednym egzemplarzu i wziął je wykonujący usługę. Zapobiegawczo dane z umowy spisałam sobie na kartce, ale wykonawca wziął ją bez mojej wiedzy i zgody. Kartkę nieopatrznie zostawiłam w miejscu łatwo dostępnym, a on widział gdzie ja kładę. Nie zapamiętałam niestety danych firmy z umowy. Na etapie umawiania się na termin zamontowania drzwi, osoba ta kilkakrotnie dzwoniła do mnie z zastrzeżonego, przypuszczam ze z prywatnego telefonu i jest to chyba jedyny trop w celu znalezienia jej. Mam również nagrana rozmowę telefoniczna z dn. 17.08.2010 r. z ta osoba gdzie obiecuje przyjście i doprowadzenie do końca usługi. Po umyciu drzwi okazało się, że jedne z nich są ułamane przy zawiasie, drugie są obdarte, a trzecie osiadły i nie da się ich zamknąć. Wszystkie powinny być reklamowane, ale nie mam komu zgłosić reklamacji, a producentowi nie mogę, bo nie mam faktury, która obowiązany był mi dostarczyć wykonawca. Czy w tej sytuacji powinnam zgłosić na policji wyłudzenie (bo zapłaciłam w dobrej wierze za coś co nie zostało wykonane ) i oszustwo, bo nie dostałam tego co powinnam tj. drzwi są wadliwe i mam niewykończone futryny oraz nie otrzymałam faktury? Czego mogę żądać od nieuczciwej firmy – tzn. czy mogę wnosić też o odszkodowanie poza oczywistym żądaniem naprawienia szkody? I właściwie czy osoba która powinnam skarżyć jest firma, w której pracował ów nieuczciwy pan, czy też on sam? Przypominam, ze nie mam umowy… Czy mogę nająć kogoś innego do wymalowania futryn, a potem zażądać zwrotu kosztów od tej nieuczciwej firmy/osoby? Co po kolei powinnam zrobić w tej sytuacji?

Odpowiedź:

Skoro nie ma Pani żadnych danych firmy, ani też danych osoby, która wykonała usługę, to trudno będzie uzyskać jakieś odszkodowanie. Mogłaby Pani domagać się naprawienia wad, ale w praktyce nie ma do kogoś się zwrócić z tym żądaniem, nie można wnieść pozwu, bo nie wiadomo kogo właściwie pozwać.
Trzeba zacząć od ustalenia danych firmy, która wykonała usługę. W mojej ocenie trzeba złożyć zawiadomienie na policję – być może uda im się ustalić jakie jest numer telefonu wykonawcy usługi i do kogo ten telefon należy. Może Pani napisać w zawiadomieniu, że doszło do wyłudzenia pieniędzy, bo zapłaciła Pani 100% ceny za usługę, która nie została dokończona (art. 286 kodeksu karnego). Poza tym wykonawca odmówił doręczenia Pani faktury, więc doszło do naruszenia art. 62 kodeksu karnego skarbowego – przepis ten przewiduje, że „Kto wbrew obowiązkowi nie wystawia faktury lub rachunku za wykonanie świadczenia, wystawia je w sposób wadliwy albo odmawia ich wydania, podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych”.
Z opisu sprawy wynika, że doszło też do kradzieży kartki, na której miała Pani spisane dane firmy, zatem naruszono art. 119 § 1 kodeksu wykroczeńKto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Jeśli wykonawca uchyla się od wykonania usług - w tym naprawy wad - to można przyjąć, że zachodzi podejrzenie naruszenia art. 138 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym „Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług (…) umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”.
Żeby podjąć jakieś dalsze kroki musi Pani wiedzieć, kto dokładnie wykonał usługę. Warto też popytać sąsiadów, czy ktoś korzystał z usług tego samego wykonawcy – być może w ten sposób uda się ustalić jego dane.
 
Jeśli będzie Pani znała dane (imię, nazwisko, adres), to będzie można pozwać wykonawcę do sądu o naprawienie wad lub ewentualnie o naprawienia szkody w formie pieniężnej.  W ramach naprawienia szkody można domagać np. zwrotu kosztów wykonania „zastępczego” czyli kosztów wynajęcia innej firmy, żeby poprawić wady, dokończyć malowanie itp. W zasadzie należałby wezwać wykonawcę, który opóźnia się z dokończeniem usługi, do jej wykonania w całości, a z opisu sprawy wynika, że takiego wezwania nie ma gdzie wysłać, a poza tym z okoliczności wynika, że wykonawca nie chce spełnić swojego zobowiązania skoro unika kontaktu z klientem, nie chce ujawniać swoich danych itp.     
 
Jeśli chodzi o pytanie: „..czy mogę wnosić też o odszkodowanie poza oczywistym żądaniem naprawienia szkody?, to nie rozumiem na czym polegają Państwa wątpliwości. Odszkodowania ma na celu właśnie naprawienia szkody. Szkodą jest uszczerbek majątkowy oraz utrata spodziewanych zysków. Uszczerbek majątkowy może w Państwa  przypadku polegać na tym, że trzeba ponieść dodatkowe koszty wykończenia usługi, usunięcia wad. Ewentualnie szkodą są też koszty związane z poszukiwaniem nierzetelnego wykonawcy, z dojazdami do policji, telefonami itp. W sądzie należałby udowodnić wysokość swoich strat, więc warto jest zbierać wszystkie rachunki, które dotyczą kosztów wynikających z nierzetelnym wykonaniem usługi.
Utrata spodziewanych zysków występowałby wówczas, gdyby np. malowane drzwi prowadziłby do Pani sklepu czy lokalu usługowego i na skutek przedłużającego się wykonania usługi konieczne byłoby zamknięcie tego punktu, wówczas mogłaby Pani domagać się zrekompensowania utraconego zysku.
Przypuszczam, że pytanie dotyczy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, za „straty moralne”. Przyznanie tego rodzaju odszkodowania za szkody niemajątkowe nie jest wykluczone, ale w praktyce zasadzane jest jeśli doszło do uszkodzenia ciała lub czyn niedozwolony sprawy spowodował rozstrój zdrowia u pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie przyznawane jest też w razie naruszenia dobrego imienia czy godności pokrzywdzonego, ale wysokość zadośćuczynienia w tych przypadkach jest już raczej symboliczna. Wszystko zależy od oceny sędziego, który rozpatrywałby pozew. Musiałby Pani w pozwie zgłosić żądanie zasadzenia zadośćuczynienia za doznane szkody niemajątkowe, ale w mojej ocenie sąd raczej przyjąłby, że w tym przypadku uszczerbek niemajątkowy nie jest na tyle duży, aby było zasadne przyznanie zadośćuczynienia.  

Hasła:

konsument, reklamacja, wykroczenie, wadliwie wykonana praca, wady

Data odpowiedzi:

03-12-2010r.

Działy prawa:

Cywilne Karne Postepowanie cywilne

Numer porady:

231231

Podobne: